czwartek, 21 czerwca 2012

Krzyczeć i krzyczeć

Czasem mam wszystkiego dość... Nie chce myśleć o niczym. Wakacjeeeeeee...proszę!!! Tak, mam ochotę wszystko wykrzyczeć. że moja przyjaciółka, a przynajmniej osoba, którą uważam za przyjaciółkę ma mnie w dupie. Ze odzywa się do mnie tylko wtedy, gdy pokłóci się ze swoją przyjaciółką, a ja jestem kołem ratunkowym, który ją zawsze wesprze i pomoże. Że nie odzywałyśmy się do siebie (sporadycznie) od miesięcy, a za tydzień jedziemy razem na obóz. Że się cholernie boję, że zawsze będę sama, bo nie mam nikogo, komu mogłabym zaufać i się wygadać. Że moja druga przyjaciółka nienawidzi tej pierwszej, a ta druga też mi nic nie mówi. Boję się, że nigdy się nie dowiem co to znaczy żyć naprawdę. Boję się, że nie znajdę chłopaka, co mi akurat w tej chwili jest obojętne. Boję się,  że ludzie mnie oszukują, a ja nic na to nie poradzę. Boję się, że nigdy nie nauczę się mówić nie, że nigdy nie będę umiała mówić o tym co czuję i że nikomu nie zaufam. Tak, wielu rzeczy się boję i muszę to przyznać. Jestem przerażona jeśli z takiego powodu można się bać. Mam dość ludzi, nie nie mam dość. Chcę żeby ludzie byli przy mnie,a nie odwracali się plecami. Nie znam osoby, która zna mnie naprawdę. Te kilka rzeczy, które wiedzą niektórzy są mało istotne, a te prawdziwe ukryte głęboko we mnie, tak że nikt ich nie odnajdzie i nic się nie dowie bez mojego pozwolenia. Szczerze mam nadzieję, że to się odmieni. Nie, miałam nadzieję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz